Boże Narodzenie 2009

Bóg uczynił nasze serce pełnym pragnień. Nie chcemy przeżyć życia byle
jak. Chcemy by nasze życie miało wartość. Nasze serce pragnie, chcemy
odnaleźć szczęście. Rodzinne, zawodowe, towarzyskie, chcemy mieć dobrą
rodzinę, ładny samochód, duży dom.

W związku z tymi pragnieniami doświadczamy niespełnienia. Żona nie
jest tak doskonała jak byśmy chcieli, dom pobudowany, ale juz myslimy
o czyms innym, już pojawiają sie kolejne wyzwania czy problemy.

Możemy doświadczać niezadowolenia z tego powodu ze pragnienia naszego
serca wyrywaja się ponad mozliwości jakie stwarza niedoskonała
rzeczywistość.nasze serce pragnie ciągle czegoś więcej a ten świat nie
bardzo nadaje się do jego zaspokojenia.

Ale możemy też nauczyc sie przyjmować iż to ciągłe niespełnienie to
nie jest mankament naszego serca, i to nie jest niedoskonałość świata
że w nim ciagle coś jest nie tak.

Nasze serce poprostu woła by narodził się w nim Bóg i On zaspokoił to
nieskończone pragnienie, przywracajac pełnię harmonii naszego
istnienia. Tego właśnie pragnie dla nas Bóg, po to przyszedł na świat,
tego dotyczą Ewangelie i cała Historia Zbawienia: Bóg chce wypełnić
pragnienia naszego serca, dać nam prawdziwe życie.

,,Oto stoję u drzwi i kołaczę:
jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy
wejdę do niego i będe z nim wieczerzał a on ze mną"

 Apokalipsa św. Jana 3, 20


dużo zaczerpnąłem z:
http://www.kazaniaksiedzapiotra.pl/