Św. Teresa z Lisieux

"MYŚLI"

"Dzieje Duszy"

"Teresa od Dzieciątka Jezus - Teresa Martin"

"Audiencja ogólna Benedykta XVI z dnia 6 kwietnia 2011 r. (Śladami Małej Tereski)"

Do świętości wiodą różne drogi, każda jednak wymaga daru z siebie.

Jakże odmiennymi ścieżkami prowadzi Pan dusze! (...) Jaki rodzaj świętych podoba się dobremu Bogu bardziej? Wydaje mi się, że wszyscy są Mu tak samo mili, wszyscy poszli za natchnieniem Ducha Świętego. A ponadto Pan rzekł: „Powiedzcie Sprawiedliwemu, że Wszystko jest dobre”. Tak, wszystko jest dobre, gdy się szuka jedynie woli Jezusa (Rkp C 2r°—v°).

Rozmawiając z nowicjuszkami na osobności [pisze siostra Genowefa], Święta dawała im rady doskonale dostosowane. Dręczące je niepokoje oraz przeżywane trudności wyjaśniała na tle ich osobistych tendencji. Zdarzało się, że to, co radziła jednej, nie nadawało się wcale dla drugiej. Podkreślała to zresztą sama (RiW 6).

Do przyjaciółki, która dopiero co wyszła za mąż:

Błogosławione dni dzieciństwa już za nami! Teraz weszłyśmy w życie poważne. Drogi, którymi idziemy, są bardzo różne, jednak dążą do tego samego. Trzeba, byśmy miały jeden jedyny cel: uświęcić się, podążając ścieżką, którą wyznaczył nam Bóg. (...) Och, jakże nasza wiara jest piękna! Miast zawężać serce, jak to się w świecie sądzi, wznosi je i czyni zdolnym do kochania, do miłości prawie nieskończonej, skoro będziemy kochać i po śmierci (LT 166).

Do świeckiej osoby:

I ty, podobnie jak my, możesz zająć się „jedyną rzeczą konieczną”, to znaczy czynić wszystko, by — w pełni oddając się dziełom zewnętrznym — sprawiać Jezusowi radość i coraz mocniej z Nim się jednoczyć (LT 275).

Ucząc innych, sama dużo się nauczyłam. Odkryłam, po pierwsze, że wszystkie dusze zmagają się mniej więcej z tym samym, a jednocześnie są tak bardzo odmienne, iż nietrudno mi zrozumieć słowa Ojca Pichon: „Dusze różnią się od siebie bardziej niż twarze” (Rkp C 23v°).